|
|
 |
|
 |
| |
|
|
Specjalizujemy się w przemierzaniu terenów najdzikszych, jakie tylko uda się nam znaleźć. Ważne jest dla nas, by podczas wędrówki pokonywać jak największe trudności terenowe i orientacyjne oraz pogodowe.
Celem wypraw jest głównie fotografowanie krajobrazu, przyrody i jego antropogenicznych elementów. Jednak muszą one komponować się z otoczeniem i współgrać z nim.
Oprócz fotografii interesuje nas wyszukiwanie miejsc i obiektów nieznanych, zagubionych w najtrudniejszym topograficznie terenie, do których mało kto trafia. Do nich należą między innymi zapomniane bruśnieńskie krzyże, stare cmentarze greckokatolickie ale też bunkry po—sovieckiej Linii Mołotowa, przepastne wąwozy lessowe, rozległe (możliwie najbardziej naturalne) leśne kompleksy oraz wszystko to co dzikiego kryją tereny rozciągające się od Roztocza po Bieszczady, ale nie tylko. Wielkie znaczenia mają dla nas wszystkie góry i wszelkie obszary o żywej, ciekawej orografii.
Podróżujemy najczęściej w zespole dwuosobowym,
samotnie lub w niezbyt licznych acz mobilnych
ekipach.
Oto kilka słów na temat twórców strony, braci Marka i Tomasza Piotrowskich
|
|
|
Marek
Piotrowski
Wymyślił witrynę, zbudował ją i czuwa
nad jej prawidłowym funkcjonowaniem
oraz stałym modernizowaniem. Jego głównym
celem w terenie jest fotografowanie
krajobrazu, przyrody oraz architektury,
na które to zjawiska jakże często natykamy
się podczas włóczęgi. Zajęcie to napędza
go do życia i odwrotnie –
pozbawiony możliwości robienia zdjęć,
zapada w letarg. Ze względu na
cechy charakteru jest niejako „głosem
rozsądku”. Wytrwały zarówno w marszu
jak i w spoczynku, w srogim
głodzie oraz podczas hucznej biesiady.
Motto: Komar niby ssak, a jednak owad...
www.marekpiotrowski.com |
|
| |
|
|
Tomasz Piotrowski
Pomysłodawca pojęcia Extreminady. Planuje trasę, przewodzi
podczas wędrówki, zajmując się również wzniecaniem kontrolowanych
pożarów w celach kulinarnych oraz pisaniem
tekstów do tejże strony. Specjalizuje się
w celowym myleniu drogi przez co maszerujemy
dłużej ale też i więcej przygód mamy. W marszu
wyznaje zasadę "Im gorzej tym lepiej", co
na szczęście spotyka się z umiarkowanym zrozumieniem wśród współkamratów niedoli.
Sam porusza się najchętniej bicyklem, niezależnie
od warunków pogodowych, pory roku i doby, pokonując
w ten sposób rocznie, średnio około 11 tys kilometrów.
Motto: Ziemia jest mym łożem, a Niebo namiotem
|
|
| |
|
|
 |
|
 |
 |
|
|