 |
|
 |
| |
 |
| |
Data: 23 lipca 2011, od 15:30 do 23:00 Cel: Fotografia roztoczańskich pól w przededniu żniw Uczestnicy: Marek i Tomasz Piotrowscy Meteo: Powietrze polarnomorskie zaserwowało nam niebywale czystą atmosferę i bardzo dobrą jej przejrzystość, co latem nie zdarza się za często. Temp. około 20 St.C, wiatru zanik, słońce wraz z pięknie ozdabiającymi firmament chmurkami do samej nocy. Pojazd i dojazd: Do Szczebrzeszyna i z powrotem busem, reszta drogi (1h 20min. szybkiego marszu w jedną stronę) na nogach z plecakami. Straty w ludziach i sprzęcie: brak |
| |
|
|
 |
|
 |
|
Roztocze Zachodnie pokrywa gruba warstwa przedziwnej skały, zwanej lessem, która bardzo ławo ulega rozmywaniu przez wodę opadową, zwłaszcza na drogach - tam bowiem less jest ubity - więc woda zamiast wsiąkać - spływa. A gdy spływa to rzeźbi. Najpierw tworzą się małe bruzdy, które podczas wielkich ulew mogą pogłębiać się i pogłębiać, aż w końcu taka dotknięta erozją droga może przybrać kształt opisanej w tejże MikroRelacji. Kształt zgoła grozę budzący u wszystkich kierowców pojazdów dwuśladowych. Kto wie czy ten "bad land" w ogóle jest jeszcze drogą?
Już wcześniej na tej stromo opadającej drodze widzieliśmy głębokie wyrwy ale to co ujrzeliśmy ostatnio - przeszło wszelkie nasze wyobrażenia. Ślady wskazywały, że na najtrudniejszym odcinku poddał się nawet kierowca jakiejś rasowej terenówki. W największej z bruzd - może schować się bez problemu stojący człowiek (patrz zdjęcia). Spotkany tam gospodarz jednego z przylegających pól opowiadał nam jak w podobną wyrwę wpadł koń ciągnący furmankę. Musiano go później wyciągać za pomocą drągów, podważając od spodu, stosując dźwignię dwustronną, bo sam nie był w stanie się wydostać. Przejazd tamtędy jakimkolwiek pojazdem dwuśladowym jest absolutnie niemożliwy, stąd drogę tą bez przesady nazwać można najtrudniejszą na całym Roztoczu. Niezależnie czy jest sucho czy mokro. Jednak - jak mają nadzieję jej lokalni użytkownicy - specjalne machiny wkrótce przywrócą jej normalny wygląd - zwłaszcza, że niebawem żniwa.
Naszym głównym celem podczas tej eskapady było oczywiście fotografowanie pejzażu - cyfrowy podgląd zdjęć analogowych, które wykonywaliśmy możemy zobaczyć po prawej . Nie są to wszystkie ujęcia, jednak dają wyobrażenie o tym co można było zobaczyć w tę sobotę na Roztoczu Szczebrzeszyńskim.
Tekst: Tomasz Piotrowski Zdjęcia: Tomasz i Marek Piotrowscy |