Między dwoma spokojnymi wioseczkami - Góreckiem Starym i Kościelnym, znajdziemy niezmiernie zaciszny i wiecznie ocieniony rezerwat "Szum", który obejmuje przełomowy odcinek szemrzącego wodospadami potoku o tej samej nazwie.Wzdłuż rzeczki o krystalicznej wodzie wiedzie niezwykle kręta i pagórkowata ścieżyna, idealna do szybkiego, technicznego slalomu między potężnymi drzewami.
Lokalizacja Właściwie nie muszę specjalnie rozpisywać się na temat położenia rezerwatu, bo każdy kto chociaż trochę zna Roztocze - z pewnością o tym ciekawym miejscu słyszał i był tam nie raz. Dla tych jednak, którzy nie słyszeli i nie byli - wspomnę, iż rezerwat "Szum" leży między Góreckiem Starym a Kościelnym, na wschód od lichej asfaltowej drogi owe wsie łączącej. Proponujemy odbyć tę ExTrasę od strony Górecka Kościelnego, gdzie na parkingu przy asfalcie możemy porzucić samochód. Zaś po skończeniu rajdu powrócimy do auta asfaltem z parkingu drugiego - bliższego wsi Górecko Stare, na który wypadniemy z lasu po zakończeniu ExTrasy.
Dystans Wedle licznika rowerowego, pełna ExTrasa ma ok. 2,5 kilometra długości (między wspomnianymi dwoma leśnymi parkingami). Nie jest więc długa ale niezmiernie zajmująca za sprawą tego i owego, o czym szerzej niżej.
Termin Ze względu na niezwykle krętą i pełną krótkich zjazdów i takich też podjazdów ścieżkę - którą będziemy pędzić - ocierając się o pnie, bez dostatecznej widoczności w zakrętach - zalecamy zjawić się tam w celu ambitniejszej jazdy bicyklem wyłącznie w okresach kiedy ruch pieszy na szlaku jest minimalny, a najlepiej żaden. O ruchu tym dowiemy się już podczas parkowania auta. Jeśli poza nami nie będzie tam żadnego samochodu - najprawdopodobniej nikogo nie spotkamy na szlaku, bo ludzkość obecnie przecie bez blaszanej puszki już nie zwykła się poruszać. Dobrymi porami roku są przede wszystkim takie okresy, kiedy ludzie nie podróżują w celach turystycznych po Roztoczu - czyli - bardzo wczesna wiosna - bardzo późna jesień - dni pracujące - zima (najlepiej pochmurne dni) - mistrzostwa świata w piłce nożnej albo mecze naszej reprezentacji (najlepszy czas aby w ogóle gdzieś jechać i podróżować, ze względu na "efekt ataku nuklearnego", czyli nagłego totalnego wyludnienia w terenie i na drogach) - i generalnie późne lub wczesne pory dnia oraz cała noc.
Jeśli musimy tu przyjechać podczas wakacji, a jeszcze na dodatek w weekend (lub poza wakacjami ale w długi weekend) oraz wszelkie dni wolne od pracy - stanowczo odradzamy szybką jazdy, gdyż zwłaszcza w czasie gdy wegetacja roślin jest w pełni rozkwitu - widoczność w chaszczach spada drastycznie i może dojść do przykrości lub tragedii, gdy rozpędzony biker wjedzie w pieszego lub w innego bikera. W takich - niekorzystnych okresach - jedźmy rezerwatem wyłącznie w sposób rekreacyjny.
Dobrym okresem jest zima, nawet bardzo śnieżna, gdyż mnóstwo wielkich iglastych drzew zatrzymuje śnieg na swych koronach i na dole jego warstwa jest zwykle na tyle mała, że możemy bez większych oporów poszaleć szlakiem turystycznym, mając przy tym odpowiednią widoczność i pewność, że nikt się nie będzie włóczył po naszej ExTrasie.
Dlaczego właśnie rezerwat "Szum"? Mamy na Roztoczu 3 podobne do siebie rezerwaty, obejmujące przełomowe odcinki 3 roztoczańskich rzeczułek. Są to: - rez. "Szum", przez który płynie Szum, - rez. "Czartowe Pole", przez który płynie Sopot, - rez. "Nad Tanwią", przez który płynie Tanew i Jeleń
Rezerwat "Nad Tanwią" jest najbardziej znany i oblegany, a przez to i maksymalnie zadeptany. Szczególnie w dni wolne i wakacyjne nie warto tam w ogóle jechać, no chyba że ktoś lubi przebywać i wypoczywać w atmosferze lunaparku. Poza tym ścieżki przezeń prowadzące nie przedstawiają dla najlichszego nawet cyklisty większych trudności. Stąd nie warto tam jechać by szukać trudów w jeździe terenowej. My będziemy tam przeszkadzać spacerowiczom a oni nam. Drugi z wymienionych rezerwatów - "Czartowe Pole" dla odmiany jest zbyt uciążliwy nawet dla entuzjastów "enduro", gdyż poza wielkimi stromiznami w części gdzie ścieżka jest "dzika", leżą w poprzek zwalone drzewa, nie do przeskoczenia. Na dodatek w części ucywilizowanej, kładki wyposażono w barierki tak wąsko rozstawione, że niepodobna tam przejechać z długą giętą kierownicą, a i z prostą (krótszą) też nie jest dużo lepiej. (Takie utrudnienia są według mnie najlepszym sposobem na uniemożliwienie poruszania się po rezerwacie rowerzystom - a nie jak to zrobiono na Bukowej Górze, gdzie zakazano jazdy na tablicach informacyjnych).
Ideałem ze względu na wszelakie względy - jest rezerwat "Szum" - dlatego go właśnie niżej, szerzej opisujemy pod kątem wykorzystania dla cyklistów MTB lubujących się w ostrej jeździe.
Przebieg ExTrasy Jadąc od Górecka Kościelnego - po przejechaniu mostu na rzece Szum, w wyraźnym obniżeniu doliny, znajdziemy niewielką zatoczkę, tuż przy pamiętającym czasy furmanek asfalcie - to nasz parking. Parking "pierwszy" (Jak najbardziej bezpłatny). Tam pozostawiamy auto, zaś rowerem wjeżdżamy w piaskową ścieżynkę, od parkingu w las wnikającą sosnowy. Za znakami czerwonymi, czyli szlakiem turystycznym, pokonując fajne korzeniaste progi, dotrzemy szybko do tamy na zbiorniku zaporowym, którym przegrodzono onegdaj Szum, w ten sposób tworząc malownicze jeziorko śródleśne, a tym samym zatapiając część malowniczej dolinki.
Tutaj uwaga!
- Szlak czerwony poprowadzono z nieznanych nam pobudek na drugą stronę doliny Szumu, gdzie wiedzie drogą mało ciekawą - więc my tam nie podążamy, jeno cofamy się z tamy (po obejrzeniu oczywiście jeziorka) i jedziemy pierw piaskową drogą leśną, w prawo, wzdłuż zbiornika zaporowego, mając go po prawej. Wkrótce droga piaszczysta skręci w lewo, w stronę asfaltu więc ją też opuszczamy, jadąc odbijającą odeń ścieżką prosto. Może i brzmi to zagmatwanie ale sprawa jest prosta i będąc w terenie wnet rozpoznamy co i jak. Ważne aby trzymać się jeziorka i fajnie powichrowaną ścieżynką wijącą się u jego brzegu dotrzeć do granicy rez. "Szum", gdzie rozpoczyna się znakowana ścieżka dydaktyczna (znak na drzewie - biało niebieski kwadrat). W tym miejscu poza płotkiem, ławami i stołem znajdziemy tablicę informacyjną z mapą. Teraz będziemy jechać za tymi znakami biało niebieskimi i trzymać się mniej więcej potoku Szum. Gdyby ścieżka rozwidlała się, skręcajmy w prawo, tak aby ciągle jechać przy potoku (oczywiście raz bliżej, raz dalej, czasem go w ogóle nie widząc). Skręcając w lewo zaś prędzej czy później szybko dotrzemy do asfaltu - w razie potrzeby prędkiego wydostania się z rezerwatu.
Kolejna ważna wskazówka, dla tych, którzy będą tam pierwszy raz!
- Po pewnym czasie dotrzemy do miejsca, gdzie ujrzymy kładkę przerzuconą przez potok Szum. Nie skręcamy tam (Czynimy tak realizując opisaną ExTrasę, chociaż wjechać i poszperać po drugiej stronie jak najbardziej zachęcamy), lecz skręcamy w lewo. Wydostaniemy się z doliny do gęstego sosnowego boru, i wygodną ścieżką wkrótce dotrzemy do kolejnego rozstaju z dużą tablicą informacyjną oraz dwoma kompletami "ławy+stół". Stamtąd będziemy widzieć już biało zielony szlaban, za którym leży drugi parking leśny. Stamtąd skręcając w lewo i jadąc asfaltem dotrzemy do pierwszego parkingu, na którym stoi nasze auto. Tak wygląda przebieg trasy w największym skrócie a wymagała takowego opisu, ze względu na dość spore zamotanie onych ścieżek i szlaków, które przybywającym tu po raz pierwszy więcej mętliku w głowach narobią niźli poprowadzą do celu. Znając już przebieg trasy - najlepiej pojeździć sobie w tę i z powrotem. Wtenczas nabierzemy pewności siebie i będziemy mogli uzyskać większe prędkości.
Opis Rezerwat krajobrazowo-leśny Szum to bardzo ciekawe i zaciszne miejsce na Roztoczu, mało odwiedzane w sezonie i niemal zupełnie zapominane poza sezonem. Głęboko wciętą dolinę potoku Szum porastają lasy łęgowe i olsowe, zaś na zboczach spotkamy wielkie jodły, świerki i sosny. Znajdziemy tu kilka rzadkich roślin (parzydło leśne, skrzyp olbrzymi, zanokcicę skalną i zieloną). Urokliwe wodospadziki na potoku Szum wprawdzie nie dorównują tym na Tanwi czy Sopocie, ale może właśnie to stało się przyczyną, iż rezerwat pozostał niezadeptany i nie przyciąga w dni "turystyczne" nadmiernej liczby odwiedzających. Panuje tu wieczny cień i chłód, szczególnie miły w dni skwarne. Tym samym w dni wietrzne i zimne panuje tu zaciszne ciepełko, tak więc warunki do jazdy są optymalne. Wprawdzie piaszczyste ale niezwykle twarde, pokryte igliwiem ścieżki mają bardzo dobrą przyczepność, dzięki czemu możemy jechać na przysłowiowego "maxa", mając jednak na uwadze to co napisałem w ostrzeżeniach niżej. Ścieżka ma wprawdzie pagórkowaty i pełen zakrętów przebieg lecz nie przedstawia jakiś wielkich trudności, a ze względu na zakręty i jej "szybkość", specjalnie predysponowane jest to miejsce do szybkiej jazdy XC, o każdej porze roku.
Wczesną wiosną oraz późną jesienią istnieją tam optymalne warunki. Wczesne lato oznacza uciążliwe komary i meszki, zwłaszcza po południu i o zmierzchu. Zimą, nawet podczas obfitych opadów śniegu ścieżka jest przejezdna, gdyż olbrzymie korony wysokich jodeł i sosen zatrzymują śnieg w górze i na dole leży go w sam raz aby było biało, ale abyśmy równocześnie nie wyzionęli ducha w zmaganiu się ze śnieżnym żywiołem. Podczas upałów w takich głębokich, ocienionych dolinach jest w sumie najbardziej komfortowo - jednak unikajmy weekendów wakacyjnych. Bardzo dobrą porą jest późna jesień, oraz wczesna zima bez śniegu. Gdy na dodatek jest pochmurno i przybyliśmy w dzień pracy - mamy największe szanse na to, że nikt nam się nie będzie po drodze pałętał.
Uwagi i zagrożenia W dni wolne od pracy, święta i wakacje zaniechajmy tutaj zbyt szybkiej jazdy, gdyż w zakrętach - zwłaszcza gdy wegetacja roślin jest w pełni - widoczność jest liczona niemal w centymetrach. Łatwo wówczas o kolizję z pieszym. Jeszcze w drodze na parking obserwujmy oba parkingi - jeśli nie stoi na nich żaden samochód - znak to, że i na ścieżce nie będzie niemal nikogo. Jednak ostrożność i tak jest wymagana, gdyż mogą tam przebywać ludzie, którzy nie przybyli tu samochodem ale o własnych siłach.
MikroFilm do tekstu
Tekst: Tomasz
Piotrowski Zdjęcia: Tomasz i Marek
Piotrowscy Video: Marek
Piotrowski Korekta: Grzegorz Szkutnik, Krzysztof Zdeb
Uwaga!
Pokonywanie proponowanej ExTrasy jest niebezpieczne dla życia lub
zdrowia! Autorzy powyższego artykułu nie ponoszą odpowiedzialności za
ewentualne wypadki.