Lokalizacja Dojazd na miejsce akcji jest dość prosty, a przedstawia się następująco: - Jadąc od strony Krasnobrodu przez Wólkę Husińską, albo od Józefowa przez Długi Kąt docieramy prędzej czy później do Stanisławowa, którą to wieś nasza droga przecina pod kątem prostym. Zmierzając od Krasnobrodu skręcamy na skrzyżowaniu w Stanisławowie na lewo, zaś tnąc od Józefowa - na prawo. Czyli na wschód. Dosłownie chwilę jedziemy teraz białą, utwardzoną drogą, wzdłuż zabudowań, a gdy się one kończą i znajdujemy się na otwartej przestrzeni, za metrów najwyżej sto, przed przysiółkiem o nazwie Kol. Czarny Las znajdziemy pierwsze tablice informacyjne i drogowskazy. Dzięki nim dotrzesz z pewnością na Górę Kamień, a ja nie będę musiał opisywać dalszej drogi.
Dystans Obszar samej góry i jej podnóży nie jest zbyt rozległy, aby nawet nie powiedzieć niewielki więc nie przytaczamy konkretnych wartości odległości.
Termin Nie ma przeciwwskazań czysto przyrodniczych, które sugerowałyby kiedy tu zjawiać się lub najlepiej nie zjawiać. Mamy jednak dość poważne argumenty, które przemawiają za tym aby nie przybywać tu w czasie wakacji i weekendów. Jak dowiemy się szerzej dalej - góra Kamień jest jednym z najbardziej zaśmieconych atrakcji turystycznych Roztocza więc najlepiej zrobimy przyjeżdżając tu wczesną wiosną, a jeszcze lepiej zimą, przy grubej pokrywie śnieżnej, która cały ten bajzel zakryje.
Opis Góra Kamień wznosi się do około 348 m npm, około 40 metrów ponad otoczenie, więc tyle mniej więcej w pionie mamy przewyższenia podczas zjazdu i podjazdu pod nią. Stromość stoków jest tu jedną z większych atrakcji jeśli chodzi o terenową jazdę rowerem. Jednak głównym celem, dla którego winniśmy odwiedzić górę Kamień są spore jak na warunki roztoczańskie, naturalne wychodnie skalne, zbudowane z trzeciorzędowych wapieni. Dzisiejszy ich wygląd nie jest jednak pierwotny, głównie z winy Niemców, którzy podczas swojej ostatniej wojny ze światem - wysadzali te skałki chcąc użyć materiał z nich uzyskany do budowy dróg. Dobrze, że próbujemy wystawić im rachunek za straty w kulturze podczas okupacji, ale myślę, że ich niszczycielską i rabunkową działalność w świecie przyrody również trzeba w tym spisie zamieścić. Miejsce to zwane jest również "Piekiełkiem", jak zresztą każda grupka większych głazów na Roztoczu ale nie będziemy tu tych bajań przytaczać, gdyż uważamy, że są to wizje osób ciężko zalęknionych, które tu kiedyś w nocy usłyszały głos sowy albo skrzypiące, ocierające się o siebie konary drzew i dało to taki a nie inny efekt traumatyczno-literacki.
Od kiedy sięgamy pamięcią - a odwiedzamy to miejsce od lat pewnie kilkunastu - Góra Kamień kojarzy nam się ze śmieciami i stłuczką, która tu obficie występuje. Zapytacie skąd owa stłuczka, ale aby odgadnąć ową zagadkę trzeba wpierw wczuć się w umysł osobnika prymitywnego, którego mózg jest mocno przeciążony oparami alkoholu. Indywiduum takie z nieznanych mi przyczyn wybiera na miejsce konsumpcji trunków taki właśnie zakątek, a gdy opóźni kolejną flaszkę co widzi? Ano widzi - wprawdzie niewyraźnie ale jednak - skałki! Cóż może w skołatanej jego imaginacji powstać innego niźli przemożna chęć rąbnięcia oną flaszką w skałkę? Wyobraźmy sobie że taka oto "nowa świecka tradycja" trwa przez lata, a nie będziemy dziwić się wcale gdy zauważymy że gleba w Rezerwacie Kamień połyskuje od tłuczonego szkła, które można by rzec - jest tam wszędzie. To zaś sprawia, że musimy się liczyć z tym, że podczas wywrotki na rowerze potniemy się tym szkłem, a i opony nasze również mogą tej próby nie wytrzymać. To oczywiście zwiększa stopień ryzyka jazdy, usprawiedliwiając dodanie opisu tego miejsca w poczet ExTras, czyli tras i miejsc najbardziej ciekawych i ryzykownych jakie na Roztoczu znaleźć możemy.
Od niedawna bliżej nieznani sprawcy ucywilizowali dojazd do Góry Kamień, prowadząc tam ścieżkę dydaktyczną, ustawiając tablice informacyjne, strzałki kierujące turystów oraz ławy i stół z zadaszeniem na samym wzgórzu. I od tego czasu zaśmiecenie Góry narasta lawinowo. Zachęceni takimi udogodnieniami miłośnicy "biopaliw" urządzają sobie tam grille, ogniska, suto zakrapiane, a po libacji zostawiają wszystkie odpadki gdzie popadnie. Ktoś miał może w założeniach zacny pomysł cywilizując wzgórze - jednak zbudowanie tam ławy i stołu, przy jednoczesnym braku śmietnika i ubikacji oraz bez regularnego sprzątania - to działanie na szkodę samego rezerwatu i całego Roztocza, bo kulturalni turyści widząc ten chlew i czując odory mogą nie przeżyć nadmiaru wrażeń. Uważamy, że jeśli zachęca się ludzi do piknikowania w takich, turystycznych miejscach, to bezwzględnie należy zatrudnić odpowiednie osoby do sprzątania. Napisanie na tablicy prośby o kulturalne zachowanie to o wiele za mało. To tak jakby na meczu postawić tablicę z napisem: "Kibiców prosimy o kulturalne zachowanie". Na pierwszej tablicy jest też prośba o nie wjeżdżanie samochodami dalej (daleko jeszcze przed samą górą). I jaki efekt? Ślady aut są już na samej górze.
Podobne efekty ustawienia ław i stołu obserwujemy już na wzgórzu Polak. W miejscu gdzie stoi pomnik i krzyż upamiętniający nasze narodowe świętości, zwabieni tymi udogodnieniami "turyści" chleją teraz wódę, palą ogniska i pozostawiają góry śmieci. Tu również jedynym wyjściem z sytuacji jest albo ustawienie koszy na śmieci i regularne sprzątanie albo zlikwidowanie tego "kącika towarzyskiego".
Uwagi i zagrożenia Ze względu na nasycenie stłuczką gleby, zalecamy użycie opon z wkładką antyprzebiciową i zabranie zapasu, oraz co najważniejsze - wody utlenionej i jakiś plastrów, na wypadek gdybyśmy nogą czy łokciem pociągnęli po szkle podczas wywrotki. Odradzamy wizyt tutaj w upały, gdyż pozostawione gnijące na ławach resztki jedzenia wabią robactwo i śmierdzą okrutnie. Najlepszym okresem do odwiedzin góry Kamień jest wczesna wiosna i zima.
Tekst: Tomasz Piotrowski
Zdjęcia: Marek i Tomasz Piotrowscy
Uwaga!
Pokonywanie proponowanej ExTrasy jest niebezpieczne dla życia lub
zdrowia! Autorzy powyższego artykułu nie ponoszą odpowiedzialności za
ewentualne wypadki.
|