LOKALIZACJA Na południe od Józefowa ciągną się rozległe kamieniołomy, do których trafimy nie od razu, jadąc na południe od głównej ulicy tego nad wyraz spokojnego miasteczka. Mętlik bocznych uliczek może nam chwilowo zmącić tok myślenia prawidłowy, dlatego najprościej będzie jeśli odszukamy najpierw kościół, wtopiony w piękną zieleń wysokich drzew, i stamtąd spróbujemy dotrzeć do kamieniołomów, kierując się na południe, pytając w razie problemów dobrych ludzi o drogę. Od owej ulicy głównej do kamieniołomów jest zresztą bardzo blisko.
DYSTANS W kamieniołomach Józefowskich mamy do dyspozycji mnóstwo skalistych dróg, których łącznej długości nie zmierzyliśmy, bo i po co. Licho więc wie jaki jest łączny dystans tejże ExTrasy.
TERMIN Stanowczo zalecamy odwiedziny kamieniołomu w dni świąteczne ze względu na to, iż przebywanie tam osób postronnych jest wzbronione – zwłaszcza podczas wydobywania kamienia. Oczywiście, jeśli chcemy tylko pozwiedzać i w tempie „żółwim” objechać krater kamieniołomu, możemy tam zajrzeć kiedykolwiek.
OPIS Zanim opiszemy kamieniołomy li tylko pod kątem wykorzystania ich do rajdów na dwóch kółkach, wspomnieć należy o nich z punktu widzenia geografii. Wydobywa się tam skały pamiętające czasy trzeciorzędu i kredy. Co ciekawe, możemy tam obserwować dawny brzeg trzeciorzędowego morza, którego fale uderzając o nabrzeże zbudowane ze skał kredowych kruszyły one skały, deponowały na dnie, wygładzały, zaś zalegający na dnie materiał później znowu się zespolił tworząc nową skałę osadową zwaną zlepieńcem. Wapienie tworzące ściany kamieniołomu zawierają w sobie liczne ślady skamieniałych żyjątek, których wyszukiwanie samo w sobie może stanowić nie lada uciechę. Skały te mają ciekawe cechy fizykochemiczne. Powierzchnia skały świeżo odłupanej jaśnieje kremową bielą. Wydaje się krucha i mało wytrzymała. Jednak gdy ich świeżo odsłonięta powierzchnia dłużej wystawiona jest na działanie dwutlenku węgła zawartego w powietrzu, zaczyna ciemnieć, aż do barwy ciemnoszarej, zaś sama skała nabiera twardości. Wytrzymałość na ściskanie wzrasta wówczas o około 20%. Przyjrzyjmy się więc uważniej skałom kamieniołomów – te, które będą szare – zostały tu „wyłupane” ze ścian dawniej. Tak samo leżące na polach bloki i to nie tylko wokół tego kamieniołomu są już całkiem szare, czyli porzucone w tych miejscach od lat.
Z punktu widzenia cyklisty obiekt ten stanowi istny raj do szaleństwa. Znajdziemy tu bowiem plątaninę, pokręconych w pionie i poziomie dróg skalistych, sąsiadujących bezpośrednio z całkiem niezłymi przepaściami, tak więc jazda jest tam, nie dojść że urozmaicona to jeszcze ryzykowna. Teren zachęca do szybkiej jazdy na rowerach XC i byłby idealnym miejscem na zawody w tej dyscyplinie. Można tam również znaleźć wiele okazji do bardziej ekstremalnych wyczynów – mając oczywiście tę świadomość, że twarde podłoże będzie bezlitosne podczas upadków. Możemy również objechać kamieniołomy po ich skraju, wąską, wijącą się ścieżyną, sąsiadującą z przepaściami, skąd rozpościerają się ciekawe widoki na "krater" kamieniołomu.
UWAGI I ZAGROŻENIA Przede wszystkim podkreślić trzeba, że na opisywanym terenie przebywanie osób nieupoważnionych jest wzbronione. Tablica z tym ostrzeżeniem jest oczywiście ustawiona głównie po to aby owe nieupoważnione osoby nie stwarzały zagrożenia sobie i innym podczas przebywania w bądź co bądź miejscu niebezpiecznym, gdzie można spaść z kilkunastometrowego klifu albo zostać zasypanym przez obryw skalistej ściany, nadmiernie podgryzionej od spodu. Zresztą do napytania sobie biedy wystarczy aby w czaszkę rąbnął nam kamyczek wielkości pięści, spadający z kilkunastu metrów. Jeśli jednak zachowujemy się ostrożnie i przybywamy tam w charakterze zwiedzających, nie powinniśmy zostać wyproszeni, a nawet spotkamy się z życzliwością tam ciężko pracujących górników. W związku z powyższym aby swobodnie tam szaleć i fotografować, należy wybrać się do Józefowa w niedziele, święta, kiedy nikt tutaj kamienia nie wydobywa. Będziemy mieli wówczas swobodę działania.
Ze względu na skaliste podłoże nawet w czasie słoty i po obfitych deszczach nie zastaniemy tu błota, gdyż nie występuje tam gleba. W zagłębieniach terenu znajdziemy najwyżej zwietrzelinową, białawą papkę.
Uważajmy na oznaczone w rozmaity sposób kolorową farbą ściany. Sądząc po ich nadmiernym podcięciu od dołu, grożą zawaleniem i dlatego je oznaczono. Pod żadnym pozorem nie zbliżajmy się do nich! Byliśmy lat temu parę świadkami takiego obrywu - wrażenie jest naprawdę duże.
Tekst: Tomasz Piotrowski
Zdjęcia: Marek i Tomasz Piotrowscy
Uwaga!
Pokonywanie proponowanej ExTrasy jest niebezpieczne dla życia lub
zdrowia! Autorzy powyższego artykułu nie ponoszą odpowiedzialności za
ewentualne wypadki.
|