|
|
 |
|
 |
| |
|
Witamy na stronie Extreminada.com! |
|
|
Z dziką radością przedstawiamy najnowszą, trzecią
już edycję Extreminady - witryny, będącej prezentacją
naszych najciekawszych relacji z wypraw,
pokazem najbardziej udanych zdjęć oraz zbiorem
tekstów z zakresu Turystyki
Extremalnie Aktywnej* i krajoznawstwa.
Ze względu na katorżniczy sposób podróżowania,
bezkompromisowe zmaganie się ze srogimi przeciwnościami
terenowymi i pogodowymi, w najdzikszych ostępach
leśnych, polnych i bagiennych - najobficiej okraszone
przygodami eskapady, nazwaliśmy Extreminadami.
Przedstawiamy je w formie
relacji, ilustrowanych fotografiami wykonanymi
podczas owych rajdów. Możesz zapoznać się z nimi,
zaglądając do działu "Extreminady".
Skrótowe opisy innych ciekawych zdarzeń w jakich uczestniczyliśmy znajdziesz również w dziale "Mikrorelacje".
Roztocze po Bieszczady - ulubione obszary naszych działań
Główny obszar naszych działań i zainteresowań
stanowi Roztocze oraz przyległe krainy,
aż po Karpaty. Przemierzamy przede wszystkim tereny
o żywej i urozmaiconej rzeźbie. Szukamy zakątków
o krajobrazie stosunkowo najbardziej zbliżonym
do naturalnego, gdzie działalność człowieka zgodnie
harmonizuje z przyrodą. Na takie właśnie pejzaże
i miejsca zwracamy szczególną uwagę podczas naszych
fotograficznych wypraw, mając na celu utrwalenie na kliszy filmowej piękna tych okolic. Specjalizujemy się w fotografii
Polskiego krajobrazu, przyrody i zabytkowej architektury,
szczególnie sakralnej. Pasjonujemy się również
czysto sportowym wyszukiwaniem miejsc mało znanych, ukrytych w
bujnej, nieprzebytej roślinności. Eksplorujemy
na wpół zawalone lochy, piwnice i studnie, a także
budowle militarne z czasów wojny.
Generalnie im teren trudniejszy i bardziej topograficznie zawikłny, tym wyżej cenimy możliwość poruszania się w nim. Dlatego najsilniejsze stany euforii przeżywamy w górach, możliwie najwyższych.
Przegląd zdjęć
o takiej tematyce znajdziesz w sekcji „Galerie”.
Bardziej książka niż gazeta
Extreminada nie ma charakteru serwisu czy portalu. Jest raczej stale rozbudowywanym i ewoluującym portfolio - czyli swoistym pokazem naszych możliwości w zakresie fotografii, eksploracji terenu oraz pisania tekstów. Staramy się aktualizować stronę możliwie regularnie ale nie jest naszym celem gonitwa za „newsami”. Zależy nam bardzo aby Extreminada stawała się stroną co raz bardziej ekskluzywną - można by rzec - przypominała bardziej książkę niż gazetę. Dlatego dokładamy wszelkich starań, by osiągnąć jak najwyższy poziom, zarówno w warstwie tekstowej, fotograficznej oraz edytorskiej. Po to, by żadne z Twoich kliknięć tutaj nie było stratą czasu.
Ku pokrzepieniu serc
Już na samym początku, gdy projektowaliśmy Extreminadę, mieliśmy na uwadze jeszcze jeden ważki cel jej istnienia. Fotografiami Roztocza oraz innych stron Polski, okraszonymi zajmującymi opowieściami, chcemy radować dusze emigrantów, których tak wielu zmuszonych było opuścić najdroższe strony rodzinne. Teraz jesteście hen daleko od Roztocza, od Polski. Tęsknicie za rodziną, za miejscami, które znaliście z dzieciństwa i młodości. Jest nam szczególnie miło, gdy możemy dzięki Extreminadzie, przybliżyć Wam najpiękniejsze zakątki naszej Ojczyzny i dusze Wasze tęsknotą cierpiące, chociaż w części nasycić i uradować.
Jesteś w strefie wolnej od reklam!
Aby wizyty tutaj były czystą przyjmnością, postanowiliśmy uczynić Extreminadę stroną wolną od wszelkich tandetnych reklam, natrętnych latających banerów, irytujących flashowych animacji i innych, męczących oczy fajerwerków, które przeszkadzają w szukaniu tego czego potrzebujesz. Extreminada to strona przyjazna dla Twych oczu. Tutaj nie musisz patrzeć na to czego nie chcesz oglądać.
Podziękowania:
Szczególnie gorąco dziękujemy za wszelkie uwagi krytyczne, dzięki
którym prezentowane przez nas treści stają się
jeszcze lepsze.
Zapraszamy i życzmy wspaniałych wrażeń podczas kolejnych odwiedzin
Extreminady.
Marek i Tomasz Piotrowscy
Strona istnieje od 13
stycznia 2005 roku
|
Turystyka Extremalnie Aktywna* – Termin wymyślony przez nas, aby najpełniej oddać charakter podróżowania jaki preferujemy. Samodzielnie planujemy trasę, zmagamy się z trudnościami topograficznymi, nieprzebytym gąszczem roślin, zaspami śnieżnymi, bagnami, zimnem, głodem, chłodem i zmęczeniem. Akcja w terenie trwa zwykle od rana do ciemnej nocy, (często są to wyprawy nocne, lub wielodniowe) Ze wszystkimi przeciwnościami zmierzamy się nie tylko dla samej satysfakcji ich pokonania. Celem naszym bowiem, jest zawsze eksploracja i rozpoznanie danego obszaru w poszukiwaniu pejzaży i obiektów wartych utrwalenia na zdjęciach. Przy okazji dowiadujemy się znacznie więcej o znanych i nie znanych nam obszarach, wydarzeniach historycznych i zjawiskach społecznych. Wciąż wiele obiektów, zdarzeń i miejsc jest nieznana autorom map i przewodników. Jest to więc w istocie turystyka aktywna - lecz pod względem trudności, wyrzeczeń oraz warunków spartańskich podczas podróży - zbliżona bardziej do survivalu.
|
| |
|
|
 |
|
 |
 |
|
|